Autor |
Wiadomość |
<
Filmowe dyskusje
~
Amityville 6: It's About Time, reż. Tony Randel, 1992
|
|
Wysłany:
Czw 18:18, 18 Wrz 2008
|
|
|
Dołączył: 09 Kwi 2007
Posty: 988
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 6 razy Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Bielsko-Biała
|
|
Recenzja filmu "Amityville 6: It's About Time" (a.k.a. "Amityville 1992: It's About Time")
[link widoczny dla zalogowanych]
Zapraszam do dyskusji na temat filmu.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Cement dnia Czw 18:21, 18 Wrz 2008, w całości zmieniany 1 raz
|
|
|
|
 |
|
 |
|
Wysłany:
Wto 0:04, 02 Gru 2008
|
|
|
Dołączył: 28 Paź 2008
Posty: 22
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: SWINDON
|
|
Ta część cyklu(poza jedynką i dwójką)jest moją ulubioną.Oczywiście zarzut wtórności jak najbardziej słuszny ale klimat "It's about time"jest o wiele bardziej niepokojący i gęstszy niż w pozostałych(nieudanych zupełnie)częściach.6/10
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Wto 0:10, 02 Gru 2008
|
|
|
Dołączył: 23 Lip 2006
Posty: 1567
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 31 razy Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Tarnów
|
|
W sumie mitivillów nie oglądałem jakoś maniakalnie i w serii mam spore braki (które jednak postaram się nadrobić- czegokolwiek o nawiedzonym domu nie widziałem już od baaardzo dawna) ale szósteczka prezentuje się całkiem nieźle. Nie wiem czy Czarek wybrał ten film ze względu na jego walory czy powszechność (bo prócz jedynki i dwójki tylko szóstkę rzeczoną widziałem bo akurat była pod ręką- tak tu u mnie sprawa stoi z tymi lukami), mimo wszystko z ocenką się zgadzam jak najbardziej, bo oczywiście jakiś tam schemat opowieści jest cały czas wałkowany, przewidzieć można kolejny krok scenarzysty no ale wszystko to bardzo przystępnie podane. Zgrabnie, bez nadmiernej nudy i w smakowicie kiczowaty sposób. Ogólnie niewymagająca rozrywka jak znalazł na nudny wieczór.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|