Autor |
Wiadomość |
<
Filmowe dyskusje
~
Calvaire reż. Fabrice du Welz, rok 2004
|
|
Wysłany:
Pon 22:10, 19 Mar 2007
|
|
|
Dołączył: 18 Mar 2007
Posty: 9
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
|
Naprawdę nie słychanie ciekawe i przjmująca historia, świetny troche psychodeliczny klimat, taki klimat sennego koszmaru, bardzo dobra gra aktorów mimo że oscara to oni raczej nie dostaną. Ale największą zaletą tego filmu jest to że to nie jest kolejny film o mordującym psycholu, ten film ma morał, przesłanie i jakiś sens, jasne że nie jest to jakaś wielowymiarowa fabuła ale na tle tego co serwuję się widzom w dzisiejszych czasch ten film jest naprawde niezwykły. Niektórzy twierdzą że jest to ukłon dla lat 70 w kinie grozy i mogę się z tym po części zgodzić są sceny które przywołują na myśl "klasyki". Bardzo podobały mi się motywy bardziej "psychologiczne" zawarte w tym filmie, Bartel który pozostaje "wytrawały" i SPOJLER odnajduje swoją żone i ten Boris kóry bierze przykład z Bartela i odnajduje Belle i ostatnia scena scena w której bohater mówi to tonącego "kocham cię" zakończenie można interpretować jako swoiste "Katharsis" głównego bohatera piekło i koszmar który przeżył sprawiają że zrozumiał swoje grzechy, co pozwala interpretować miasteczko jako swoiste piekło jako kare za jego grzechy za to jak traktował kobiety i staruszki, przemiana bohatera jest całkiem wiarygodna SPOJLER .............świetny film z klimatem..............snu.............koszmaru.................zasługuje na co najmnie 8 bo przed 9 bym się lekko wachał ale 10 na pewno nie dostanie (chociaż...)................jeszcze raz pisze świetny film który trzeba zobaczyć i jednocześnie jeden z tych filmów o których myśli się po zakończeniu, na plus musze też zaliczyć, napisy początkowe na tym czerwonym tle i te urwane zakończenie w momencie pokazywania pejzarzy (normalnie jakby nieślubny syn Kubricka te ujęcia dodał ) i taki "surowy" obraz. POLECAM.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|
 |
|
Wysłany:
Pon 22:57, 19 Mar 2007
|
|
|
Dołączył: 28 Wrz 2006
Posty: 232
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Ze świata
|
|
Zaskoczyłeś mnie tą wypowiedzią. "Kalwarię" aka. "Ordeal" widziałem dwa lata temu na festiwalu Era Nowe Horyzonty w Cieszynie... Przyznam szczerze, że zmęczenie festiwalem odbiło się najbardziej na tym filmie. Przez cały seans mieszała się we mnie irytacja, znudzenie i zwykłe rozdrażnienie. Wkurzyły mnie zwłaszcza ostatnie sceny, dla których storyboard został chyba odbity na ksero z tego, którym posłużył się Hooper reżyserując scenę kolacji z oryginalnej "Teksańskiej...".
Mimo to, wracam często w rozmowach i w myślach do tego filmu, co świadczy o tym, że zrobił na mnie jakieś-tam wrażenie. Od oceny się wstrzymuje - chociaż do czasu, kiedy nie obejrzę go ponownie - tym razem w pełni sił fizycznych i umysłowych
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Pon 23:50, 19 Mar 2007
|
|
|
Dołączył: 18 Mar 2007
Posty: 9
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
|
No wiesz są różne gusta po prostu film mi się spodobał Na pewno na moją ocene ma wpływ to że na tle "nowych" produkcji miło mnie zaskoczył, wiesz gdyby ten scenariusz dostałby reżyser z USA to by zrobił kopie TCM i innych podobnych filmów i powstałby taki "wron Turn" czy jak to tam sie pisze ale tu mamy jednak coś innego i naprawde mi się podobało. A co do kolacji z TCM to oczywiste że jest to skopiowane w Klawari ale ja uważam że ta "zabawa" motywami wszystkim nam znanymi z różnych klasyków nie jest bezmyślnym kopiowanie bo to mieliśmy w Złym Zakręcie (choć nie uważem tego filmu za gniota to jednak tan motywy były dużo bardziej "chamsko" "zerżnięte" ) tutaj wypada to o niebo lepiej bo mimo że pomysły i motywy zastosowane w tym filmie są nam znane to te wszystkie "klocki" są poukładane w całkiem inteligentny i pomysłowy sposób i jak już napisałem jest jakiś głębszy wątek "psychologiczny". Nie będe tutaj kogoś nachalnie przekonywał do tego filmu bo to nie ma najmniejszego sensu ale naprawdę film mi przypadł do gustu, właśnie dlatego że na tle innych filmów bazujących na starych hitach ten jest dużo bardziej orginalny. I nadal uważam że zasługuje na 8\10 ale to tylko moje zdanie i rozumiem że inni mogą film uznać za gniot, bo gusta są różne i nie będe pisał że jak komuś film się nie podoba to znaczy że się nie zna na kinie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Wto 1:55, 20 Mar 2007
|
|
|
Dołączył: 28 Wrz 2006
Posty: 232
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Ze świata
|
|
Zgadzam się w zupełności i podzielam Twoją postawę w kwestii omawiania filmów. A wracając do "Kalwarii", to w którymś momencie z każdej strony dało się słyszeć, że serce europejskiego kina grozy bije teraz we Francji. Tymczasem, ani "Malefique", ani "Haute Tension" nie przekonały mnie w 100%. Podobnie "Kalwarię" wychwalało towarzystwo od Gutka, które układało program festiwalu. Narobiłem sobie wielkich nadziei, ale seans nie spełnił moich oczekiwań. Na pewno spora w tym wina festiwalowego zmęczenia, bo "Kalwaria" nie jest dobrą pozycją na 40 film z rzędu w przeciągu kilku dni... Tym ciekawiej byłoby, gdyby któryś z polskich dystrybutorów wpadł na genialny pomysł wprowadzenia tego filmu do kin, zamiast kolejnych gówienek made in USA. Miałbym doskonałą okazję zweryfikować swoje wrażenia. Ale nawet z takimi odczuciami po filmie, jak teraz - uważam, "Kalwaria" warta jest obejrzenia 10 razy bardziej od każdego innego horroru w naszych kinach. Choćby po to, żeby wyrobić sobie mniej lub bardziej skrajną opinię na jej temat.
A skoro przypadł Ci do gustu klimat tego filmu, to polecam znakomity, węgierski obraz Gyorgy Palfy'ego pod tytułem "Taxidermia". Obok "Short Bus" był on jednym z największych skandali na ubiegłorocznym festiwalu w Cannes i muszę przyznać, że zrobił na mnie porażające wrażenie. Ambitny, przemyślany, pięknie sfotografowany film, o cholernie odważnej tematyce i nie mniej brutalnym ujęciu pozycji człowieka w stanie degradacji i autodestrukcji, która jest jego codziennością. Wielki film. Polecam.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Wto 2:12, 20 Mar 2007
|
|
|
Dołączył: 18 Mar 2007
Posty: 9
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
|
"Tymczasem, ani "Malefique", ani "Haute Tension" " No bo mimo że dobre momentami bardzo dobre to jednak jakimś przełomowymi osiągnięciami nie są bo o to w kinie jednak coraz trudniej ale i tak uwarzam że akurat jeśli chodzi o szukanie nowych pomysłów albo innych sposobów na "układanie" "klocków" To takie USA jest teraz daleko za resztą świata, tak uważam.
"A skoro przypadł Ci do gustu klimat tego filmu, to polecam znakomity, węgierski obraz Gyorgy Palfy'ego pod tytułem "Taxidermia". Obok "Short Bus"" - Postaram sie w miare możliwości zapoznać z tym filmem bo ogólnie wegierskie kino jest mi mało znane. Bardzo lubie wręcz uwielbiam gdy operator czy też reżyser dba o to zeby kamera była dobrze prowadzona i pojawiały się ciekawe ujęcia więc jeśli ten film ma dobre te elemennty to tym bardziej musze go obejrzeć
Ja ostatnio obejrzałem "Trzecią Część Nocy" i ten film ze swoiej strony moge polecić mimo że już pewnie dawno go widziałeś, co jak co ale filmy Żuławskiego potafią że tak się wyraże walnąć w psychike jak kowadło w głowe. W kolejce czeka jeszcze Diabeł tego samego reżysera dużo o tym filmie czytałem i licze na to że się nie zawiode.
Przepraszam za drobny oftop
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Wto 2:23, 20 Mar 2007
|
|
|
Dołączył: 28 Wrz 2006
Posty: 232
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Ze świata
|
|
Nie zawiedziesz się, nie zawiedziesz...
ŻUŁAWSKI!!!
Jego "Possession" należy do mojej absolutnej czołówki, jeżeli idzie o najlepsze filmy. Przymierzam się do jego zrecenzowania w najbliższym czasie, ale pisać o nim w formie recenzji znaczy od razu robić mu krzywdę... "Diabeł" jest absolutnie szokującym filmem i prawdziwym skarbem polskiej kinematografii. Niestety - jest też dowodem na to, że pewne przyzwyczajenia z poprzedniej epoki funkcjonują w najlepsze w dzisiejszych czasach. Ten jeden z najsłynniejszych "półkowników" ciągle nie doczekał się w tym kraju przyzwoitego wydania. Identycznie z "Na Srebrnym Globie", którego to egzemplarza mitycznego już DVD poszukuję niczym Graala
Żeby nie było - offtop zakończę pozytywnym akcentem - Żuławski w jednym z ostatnich wywiadów przyznał, że zamierza zrobić jeszcze jeden, jedyny i ostatni film w swojej karierze. I zamierza zrobić go w Polsce !
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Wto 2:35, 20 Mar 2007
|
|
|
Dołączył: 18 Mar 2007
Posty: 9
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
|
Bardzo się ciesze że znalazłem w internecie jakiegoś fana Zuławskiego Moim zdaniem to jednak cały czas jeden z najbardziej niedocenionych reżyserów w naszym kraju. Na Srebny Globie mam na DVD (wyszło w serii platynowa kolekcja czy jakoś tak ale niestety bez tego dokumentu który kiedyś Kino Polska wyemitowała) i do tej pory jestem wściekły że ten film nie mógł być dokończony wtedy kiedy powinien i jak powinien. A Diabeł rzeczywiście nie mial szczęścia kiedy wreście wyszedł został zakazany przez kościół
A co do kolejnego filmu Żuławskiego to miło mnie zaskoczyłeś mniejmy nadzieje że odnajdzie w sobie młodzieńczy zapał i nie będzie robił filmu o Chopenie A Opętanie posiadam i też czeka w kolejce bo jednak takie filmy nie można oglądać "z doskoku i bez skupienia" ale obejrze go dopiero po Diable którego z trudem na VHS zdobyłem Mały oftop się zrobił ale o Żuławskim można oftopować
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|