Autor |
Wiadomość |
<
Filmowe dyskusje
~
Death Factory, reż. Brad Sykes, 2002
|
|
Wysłany:
Śro 0:40, 17 Gru 2008
|
|
|
Dołączył: 09 Kwi 2007
Posty: 988
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 6 razy Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Bielsko-Biała
|
|
Recenzja filmu "Death Factory" ("Fabryka śmierci")
[link widoczny dla zalogowanych]
Zapraszam do dyskusji na temat filmu.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|
 |
|
Wysłany:
Śro 12:55, 17 Gru 2008
|
|
|
Dołączył: 04 Sty 2008
Posty: 42
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
|
8/10 to moim zdanie trochę za dużo jak na ten film... Fabuła jak fabuła, niczym oryginalnym nie zaskakuje. Tytułowa fabryka nie robi większego wrażenia, a jej wnętrze za bardzo nawet żadnej fabryki nie przypomina, chociaż po jakimś czasie przestałem zwracać na to uwagę bo w końcu nie o wnętrza tu chodzi. Aktorstwo nie razi, ale super przekonywujące też nie jest.
Efekty gore są, ale wykonane dość przeciętnie. Wydłubywanie oczu może być, jedna scena z wyrwaniem organu też, ale już akcje kiedy główna killerka zadaje rany pazurami są takie sobie. Widzimy podarte ubranie i masę krwi, ale żadnych śladów na skórze, którą widać wyraźnie.
Doczepiłbym się też do końcowego zwrotu akcji. Zaskakuje?? Nie do końca bo w pewnym momencie można się go domyśleć mimo, że jest bez sensu. Raczej sprawia wrażenie dodanego na siłę mającego zaskoczyć widza. Bez zwracania uwagi na to co było wcześniej.
Oczywiście znajdzie się jeszcze kilka wad jak nielogiczności i schematy, ale te znaleźć można właściwie w każdym filmie.
Jednak mimo wszystko jest to całkiem solidny slasher. Bo jest całkiem fajny zabójca, standardowa historia, kilka biustów no i akcja nawet nie przynudza.
Właśnie. Podobał mi sie pomysł na killerkę. Robi wrażenie, a i charakteryzacja nawet daje radę. No i jest fajnie zagrana.
Ogólnie oceniłbym film gdzieś tak pomiędzy 6 a 7 na 10.
A dwójka jest chyba lepsza... Na pewno pod względem realizatorskim i lepiej też się ogląda.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Pią 1:11, 22 Maj 2009
|
|
|
Dołączył: 22 Gru 2008
Posty: 107
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Wrocław
|
|
Udana produkcja: ostrza niczym w A Nightmare on Elm Street, zęby jak u piranii niczym w Night of Demons, kobieta naszpikowana metalem niczym w Return of the Living Dead III. Świetna ścieżka dźwiękowa, trochę krwawych atrakcji, szczypta seksu i Tiff Shepis w jednej z ról... czego chcieć więcej? Typowe kino klasy B z typowym schematem... no i git. Na dokładkę Ron Jeremy w roli żula
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|
|
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa) |
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|