Autor |
Wiadomość |
<
Filmowe dyskusje
~
Ils, reż. Xavier Palud & Dawid Moreau, 2006
|
|
Wysłany:
Pią 17:54, 02 Paź 2009
|
|
|
Dołączył: 20 Wrz 2007
Posty: 1179
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 44 razy Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Haddonfield
|
|
No dobra, w takim razie, załóżmy, że na końcu nie odkryjemy twarzy nastolatków, co dalej? Koniec filmu? A co z napisami, które mówią, że film oparty na autentycznych wydarzeniach? O kant dupy, bo i tak się dowiemy, że to szczeble małe były. Nie kupuję tego Twojego rozumowania. Ni chuja.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|
 |
|
Wysłany:
Pią 21:36, 02 Paź 2009
|
|
|
Dołączył: 22 Gru 2008
Posty: 107
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Wrocław
|
|
Ależ kurwa nie wszystko musi się opierać o prawdziwe wydarzenia A prawda jest taka, że i tak się opiera pośrednio (wklejałem z imdb note wcześniej).
Mało to filmów było bazujących pośrednio na faktach? Przecież historia prawdziwa, o ile ma potencjał, może stanowić świetny pomysł wyjściowy do czegoś większego i ciekawszego niż Ils. Skoro Leatherface mógł na szklanym ekranie zaistnieć dzięki czemuś co faktycznie miało miejsce, wówczas nic nie stoi na przeszkodzie aby korzystać z takiej możliwości i w innych przypadkach. Teraz możemy gdybać bez końca - notkę z napisów można by nawet wyjebać (niejednokrotnie o inspiracjach do filmu dowiadywaliśmy się z innych źródeł, np. z wywiadu) jeśli miało by się to nie trzymać kupy.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Sob 18:17, 03 Paź 2009
|
|
|
Dołączył: 20 Wrz 2007
Posty: 1179
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 44 razy Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Haddonfield
|
|
Przemo wybacz, ale czuję w kościach, że nie dojdziemy do porozumienia, ponieważ to, co ja uważam za genialne, Tobie się wydawało kiczowate. Nie sądzę jednak, żeby "Ils" był gorszy od "Eden Lake", wręcz przeciwnie. Tyle tylko, że to znów wiąże się między innymi z tożsamością killerów, i znów można pisać swoje racje bez końca. To już kwestia gustu, a w tym przypadku ciężko dojść do kompromisu. Może innym razym nasze opinie będą zwrócone w tym samym kierunku.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Pon 16:40, 05 Paź 2009
|
|
|
Dołączył: 22 Gru 2008
Posty: 107
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Wrocław
|
|
Jasne, kwestia była od początku sporna, więc wypowiedzieliśmy swoje zaklęcia, dzięki czemu znamy teraz przynajmniej ich treść
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Wto 10:11, 06 Paź 2009
|
|
|
Dołączył: 20 Wrz 2007
Posty: 1179
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 44 razy Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Haddonfield
|
|
Tak. Jeśli chodzi o mordercze dzieciaki, bardzo podobał mi się "CZY ZABIŁYŚ DZiECKO", bądź "WIOSKA PRZEKLĘTYCH". Nawet "Dzieciaki kukurydzy" były dobre! Na myśl przychodzi mi jeszcze "Synalek", "Mikey", oraz "Morderczy dzieciak" o ile tytuły nie pomyliłem. Ale z tych pozycji tylko film z Culkinem mi się podobał
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Wto 17:02, 06 Paź 2009
|
|
|
Dołączył: 22 Gru 2008
Posty: 107
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Wrocław
|
|
Niestety, nie miałem przyjemności obejrzeć "Czy zabiłbyś dziecko".
Z filmów o niebezpiecznych dzieciarach oglądałem tylko obie Wioski Przeklętych i pięć partów Dzieci Kukurydzy.
W zasadzie jeżeli chodzi o Wioskę Przeklętych to tam tematyka idzie znacznie dalej, gdyż główne zamierzenie upatruję w motywie wyparcia emocjonalnych homo sapiens przez rasę wyższą, pozbawioną tych cech. Pomysł zbieżny ze wcześniejszą o 4 lata Inwazją porywaczy ciał (oba filmy uważam za świetne (Wioska i Inwazja), choć remake Inwazji dzięki rewelacyjnym efektom specjalnym a przede wszystkim genialnej końcówce okazał się bardziej interesujący).
Z kolei Wioskę Carpentera pamiętam jako generalnie średni horror i raczej by mi się do niego nie chciało wracać.
Dzieci Kukurydzy mi się też podobały (fajna ścieżka dźwiękowa), choć jest to obraz z pewnością nie pozbawiony błędów, w końcówce chyba ostro przegięli z efektami. Kolejne party były coraz gorsze.
No a Culkin, wiadomo
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|