Autor |
Wiadomość |
<
Filmowe dyskusje
~
Jigoku, reż. Noburo Nakagawa, 1960
|
|
Wysłany:
Pon 11:27, 04 Sie 2008
|
|
|
Dołączył: 09 Kwi 2007
Posty: 988
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 6 razy Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Bielsko-Biała
|
|
Recenzja filmu "Jigoku" (a.k.a. "Story of the Great 8-Tombed Hell")
[link widoczny dla zalogowanych]
Zapraszam do dyskusji na temat filmu.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|
 |
|
Wysłany:
Wto 8:46, 05 Sie 2008
|
|
|
Dołączył: 03 Sie 2006
Posty: 1014
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 11 razy Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
|
|
No to tak... na wstępie zaznaczę żem sympatyk buddyzmu, więc owa wizja piekła (po łosiem zimnych i gorących, przejściowe etc... trochę tego jest) jest mi bliższa niż jego proste wyobrażenie w religii w której byłem wychowywany jeszcze jako dzieciak - przy czym warto zaznaczyć, iż w chrześcijaństwie piekło równa się wiecznym mękom, tutaj pokucie - długotrwałej - ale ograniczonej, prowadzącej do szczęśliwego, nowego początku. Samo "Jigoku" doczekało się niemal, że legionu remaków i semi-remaków, pośród których warto wymienić takie jak "Hell" z 1979 w reż. Tatsumi Kumashiro (ceniony kreator roman porno - "The Woman with Red Hair", "Street of Joy"), czy "Japanese Hell" w reż. Teruo Ishii z 1999 (na wespół z Masumurą przeniósł erotyczna groteskę z kart literatury do świata filmu - wymieniane w recce "Horrors..." i seria "Joy of Torture")... i cała masa remaków o których istnieniu zapewne nie mam pojęcia... no bo kto wie ile tego powstało... w 2005 chociażby tajski ser "Hell" ("Narok"). Skoro zatem ilość przeróbek miałaby świadczyć o istotnej wartości oryginału, to "Hell" musiałby być filmem absolutnie genialnym, no i bezbłędnym, a bezbłędny nie jest - ten aspekt jednak przemilczę poprzez wzgląd na swój stosunek do obrazu Nakagawy, jak już ktoś wspominał pierwszego filmu gore w historii - z 60', a nie jakby chcieli fani Lewisa z 64' /
Odnośnie samego filmu już... przejmująca historia o tym, jak negatywna energia gromadzi się wokół człowieka, ten miast to przerwać tylko pogłębia nadal czyniąc źle. Z pętli owej można sie wydostać, trzeba tylko mocno tego chcieć, a czasami bywa naprawdę ciężko, traci się wszystko na czym nam tak naprawdę zależy, a za konsekwencje swoich czynów w końcu każdemu przyjdzie zapłacić... tak o to przenosimy sie do piekła, bardzo kameralnego, a całe filmidło to spektakl dosyć poruszający. Rzecz w tym, że zarówno fabularnie (choć pewne błędy są) jak i pod względem technicznym to arcydzieło, a że z piekła nie ma ucieczki... w końcu trzeba zapłacić za swoje postępowanie i szkoda, że nikt zawczasu nas nie ostrzega ile bólu trzeba będzie znieść za karę... nie tylko fizycznego. 10/10, ponadczasowe dzieło i niezaprzeczalny klasyk kina grozy Kraju Wschodzącego Słońca
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez dux dnia Wto 8:49, 05 Sie 2008, w całości zmieniany 3 razy
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Czw 17:32, 07 Sie 2008
|
|
|
Dołączył: 12 Lip 2008
Posty: 27
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
|
Przyznam się, że subiektywnie oceniam film na 9p., jednak uważam, że patrząc na film bardziej obiektywnie ma on kilka błędów, o czym wspomniałeś.
Szkoda, że bankructwo Shintoho nie pozwoliło nakręcić tego obrazu z większą pompą, budżet był bardzo mały, a piekło sami aktorzy musieli sobie przygotowywać, np. sami zakopując się w ziemi do scen, gdzie widać im głowy. Poświęcenie dla sztuki:)
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|
|
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa) |
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|