Autor |
Wiadomość |
<
Filmowe dyskusje
~
One Missed Call, reż. Takashi Miike, 2003
|
|
Wysłany:
Pią 23:16, 13 Lip 2007
|
|
|
Dołączył: 09 Kwi 2007
Posty: 988
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 6 razy Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Bielsko-Biała
|
|
Recenzja filmu "One Missed Call" ("Nieodebrane Połączenie")
[link widoczny dla zalogowanych]
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Cement dnia Wto 17:12, 14 Sie 2007, w całości zmieniany 1 raz
|
|
|
|
 |
|
 |
|
Wysłany:
Sob 10:18, 14 Lip 2007
|
|
|
Dołączył: 02 Wrz 2006
Posty: 122
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Szczecin
|
|
Ja się zwracam z takim zapytaniem. Czy ktoś już oglądał może pozostałe części z tej serii. Mianowicie posiadam "one missed call" part 2 z 2005 i one missed call final. Czy można oglądać dwójkę bez obejrzenia pierwszej części. Bo niestety jedynki nie posiadam a nie wiem czy powiązana jest fabuła. Please jak ktoś widział niech napisze
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Nie 15:44, 22 Lip 2007
|
|
|
Dołączył: 15 Lip 2007
Posty: 105
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Pabianice
|
|
procencik napisał: |
Czy można oglądać dwójkę bez obejrzenia pierwszej części. Bo niestety jedynki nie posiadam a nie wiem czy powiązana jest fabuła. Please jak ktoś widział niech napisze |
Jak chcesz cześć pierwszą napisz na PM
Film podobał mi się, mimo że końcówka mnie rozczarowała i to bardzo. Może fabuła wyssana z palca ale dobrze się to ogląda, a co najważniejsze film posiada klimat i momenty, gdzie podnosi się u człowieka adrenalina
Moja subiektywna ocena to 7/10
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Nie 20:46, 12 Lip 2009
|
|
|
Dołączył: 20 Lut 2009
Posty: 158
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rybnik / Warszawa
|
|
W sumie typowe ghost story, ale nawet za drugim podejściem po paru latach sprawiało, że w paru momentach czułem się trochę nieswojo. Obejrzałem ponownie, bo mam zamiar zabrać się za amerykański remake, ale patrząc na oceny i komentarze, nie nastawiam się pozytywnie. A już na pewno nie liczę na powtórkę z „The Ring”, który do teraz pozostaje dla mnie jedynym remakiem w niczym nie ustępującym oryginałowi, a może nawet... produkcją od niego lepszą. Cóż, wszystko chyba przez to, że „The Ring: Krąg” oglądałem dopiero po zapoznaniu się z wersją amerykańską.
„Zabawny” fakt: przez „Nieodebrane połączenie” onegdaj prawie dostałem zawału serca. Uwierzcie mi, że usłyszenie tego dzwonka w środku nocy, budzącego was ze snu, wcale nie jest przyjemne, nawet jeśli sami go ustawiliście. Cóż, jak się człowiek tak nagle budzi, to jednak chwila mija, zanim mózg zacznie pracować na właściwych obrotach, ale ulga, jaką się odczuwa, gdy na wyświetlaczu zamiast swojego numeru widzi się „Morph”, jest niewyobrażalna . Podobny odpał miałem, jak po pijaku ulokowałem się w pokoju u znajomego, a w pewnym momencie zdałem sobie sprawę, że na półce w nogach łóżka stoi telewizor – wyobraźnia ludzka, zwłaszcza po alkoholu, niestety czasem lubi podsuwać naprawdę głupie rzeczy .
EDIT
Obejrzałem już remake i mogę powiedzieć tak: shit, crap, gówno, szajs, gniot, chała, buła, dziadostwo, bubel, zakalec, miernota, klucha, tandeta, lichota, wielkie śmierdzące kuso.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Pottero dnia Pon 12:48, 13 Lip 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
|
|
 |
|
|
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa) |
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|