Autor |
Wiadomość |
<
Filmowe dyskusje
~
Pet Sematary, reż. Mary Lambert, 1989
|
|
Wysłany:
Pią 8:21, 13 Kwi 2007
|
|
|
Dołączył: 03 Sie 2006
Posty: 1014
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 11 razy Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
|
|
Recenzja filmu "Smętarz dla zwierzaków" (Pet Sematary):
[link widoczny dla zalogowanych]
Zapraszam do dyskusji na temat filmu.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|
 |
|
Wysłany:
Pią 19:07, 13 Kwi 2007
|
|
|
Dołączył: 09 Kwi 2007
Posty: 988
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 6 razy Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Bielsko-Biała
|
|
Jedna z lepszych ekranizacji Kinga, wprawdzie trochę długo się rozkręca, ale druga cześć filmu trzyma klimat, a i krwi nie zabraknie . Chociaż nie ona jest tu esencją, film miażdży raczej atmosferą grozy. W pamięć zapada zwłaszcza Church zakończenie też znakomite, a przy wymienionych plusach nie dostrzegłem większych wpadek, więc ocena moja jest wysoka
8,5/10 może nie ścisła, ale jednak czołówka moich ulubionych horrorów.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Pią 20:07, 13 Kwi 2007
|
|
|
Dołączył: 28 Wrz 2006
Posty: 232
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Ze świata
|
|
Mimo, że mam do niego sentyment z dzieciństwa, to gdy obejrzałem go kilka miesięcy temu, okazało się, że film daleki jest od ideału. Pierwowzór uważam za najlepszą książkę Kinga, z tych, które czytałem i zarazem za doskonały materiał na film grozy. King, pisząc scenariusz pozbawił go wielu ważnych i ciekawych wątków. Do tego całe skracanie i poprawianie książki przełożyło się na nierówne tempo filmu. Pierwsza połowa jest ciekawa i tworzy świetny nastrój, ale rozkłada ją fatalne aktorstwo Midkiffa i Crosby. W drugiej połowie - akcja denerwująco przyspiesza i wszystkie istotne wątki spadają na dalszy plan. Zakończenie faktycznie cieszy oko, ale ostatnia scena (dopisana przez reżyserkę do scenariusza) rozwala całkiem ciekawe, otwarte zakończenie z powieści.
Mam jednak wrażenie, że odszczekam te słowa i będę film Lambert chwalił pod niebiosa, kiedy okaże się czym poczęstują nas amerykańscy spece od remaków, którzy już szykują wersję "Smętarza..." na miarę XXI wieku...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Pią 20:22, 13 Kwi 2007
|
|
|
Dołączył: 09 Kwi 2007
Posty: 988
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 6 razy Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Bielsko-Biała
|
|
Duffyd napisał: |
rozwala całkiem ciekawe, otwarte zakończenie z powieści.
|
Czy ja wiem, przecież tego zakończenia też nie sposób nazwać zamykającym, historia pozostaje niejako niedokończona ...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Pią 20:54, 13 Kwi 2007
|
|
|
Dołączył: 23 Lip 2006
Posty: 1567
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 31 razy Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Tarnów
|
|
Duffud napisał: |
kiedy okaże się czym poczęstują nas amerykańscy spece od remaków, którzy już szykują wersję "Smętarza..." na miarę XXI wieku... |
Masz może jakieś świeże informacje na ten temat? Wiem tylko tyle, że powstał już do tego scenariusz, a rola Louisa Creeda została zaproponowana Clooney'owi, jednak ją odrzucił- (i dobrze, jesli remake ma powstać to wlę, żeby nie było w nim tego pana). Ale prace się zatrzymały i sprawa ucichła. Są jakieś nowe info o tym projekcie?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Pią 21:09, 13 Kwi 2007
|
|
|
Dołączył: 28 Wrz 2006
Posty: 232
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Ze świata
|
|
[SPOJLER] Żeby było jasne - uderzam do ostatniego gestu a nawet do ostatniego dźwięku, tuż przed momentem, w którym pojawiają się napisy i kawałek The Ramones.
Właśnie - mi zupełnie to nie gra. Ten gest jest jakąś okropną oceną postaci Louisa Creeda dokonaną przez reżyserkę. Przez cały film Lambert zdaje się sympatyzować z postacią żony Creeda, (to ona przez większość czasu prowadzi akcję tego filmu - wbrew książce, w której wyraźnym protagonistą przez cały czas był Louis) aż do zakończenia, w którym to Louis wychodzi na człowieka przegranego ze wszech miar i winnego całego zamieszania. Kidy doktor traci życie, w filmie ma się wrażenie, że zupełnie sobie na to zasłużył. Zupełnie nie miałem takiego wrażenia po przeczytaniu powieści. Podsumowując - wydaje mi się, ze Lambert zwyczajnie nie polubiła postaci doktora Creeda. Podobnie chyba zresztą, jak Dale Midkiff
[Koniec SPOJLERA]
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Pią 21:25, 13 Kwi 2007
|
|
|
Dołączył: 23 Lip 2006
Posty: 1567
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 31 razy Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Tarnów
|
|
Duffyd napisał: |
Pierwowzór uważam za najlepszą książkę Kinga, z tych, które czytałem |
Zgadzam się w 100 procentach. "Pet Sematary" dla mnie również stanowi szczytowe osiągnięcie Kinga- inne jego pozycje uznawane za swoiste arcydzieła ("Lśnienie", "TO", "Miasteczko Salem") mimo wszystko pozostają w tyle. Ta książka ma w sobie niepowtarzalny czar.
W kwestii różnicy w zakończeniach wersji książkowej i filmowej, również myślę, że zakończenie otwarte u Kinga było znacznie lepsze. Możliwe, że Mary Lambert chciała nadać swojemu filmowi bardziej pesymistycznego wydźwięku
SPOJLER
Wszak King pozostawił czytelnikowi dowolność interpretacji teog, co miało nastąpić po słowach "Kochanie..."
KONIEC SPOJLERA.
Film nie potrafił przekazać całego smutku zawartego w powieści, więc możliwe, że zakończenie miało to nieco "podrasować", lub po prostu być dobrym straszakiem- choć w tym przypadku jednak większy dreszczyk wywoływało niedopowiedzenie w oryginale. Koncepcja zaproponowana przez Kinga stwarzała także ciekawą perspektywę dla filmowgo sequela- można było wysilić wyobraźnię i pociągnąć to dalej. W takim przypadku Mary Lambert, ponownie zasiadając za kamerą, musiała tworzyć historię od początku- znacznie słabszą historię
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Pon 23:33, 23 Kwi 2007
|
|
|
Dołączył: 20 Mar 2007
Posty: 47
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Radłów
|
|
Fajny film, oparty na genialnej książce! trochę nie podobała mi się obsada, oraz przeszkadza mi "starość" zdjęć, ale tak poza tym to ok. 6/10
Gorąco polecam książkę! pozdro:)
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|